Film kręcony w Wytwórni Filmów Fabularnych
Akcja filmu „To się nie dzieje” Artura Wyrzykowskiego rozgrywa się głównie w czterech ścianach mieszkania (wybudowanego we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych), ale są też zdjęcia kręcone na osiedlu Ołbin.
– Wiedziałem, że chcę zrobić film, którego akcja dzieje się w jednym mieszkaniu pomiędzy trzema osobami i szukałem konfliktu, który mógłby wypełnić kilkadziesiąt minut na ekranie – wyjaśnia Artur Wyrzykowski.
W końcu reżyser trafił na informację o strzelaninie w jednej ze szkół w Stanach Zjednoczonych. Sprawa była ciekawa, bo to nie sprawca się ukrywał, a jego rodzice, oskarżeni o niedopilnowanie broni.
– Wydało mi się ciekawe, że akurat rodzice są postawieni w niezwykle trudnej sytuacji i muszą uciekać, z powodu działań swojego dziecka. W moim filmie to ojciec ma półtorej godziny na decyzję, czy chce wsadzić syna na 25 lat do więzienia, czy uciekać. Bartek, w którego wciela się Tomasz Schuchardt musi zdecydować, w jaki sposób chce pomóc synowi, a przede wszystkim dojrzeć do bycia ojcem, bo relacja z synem jest budowana w trakcie filmu – opowiada Artur Wyrzykowski.
I przyznaje, że nie tylko obraz „To się nie dzieje”, ale wszystkie jego filmy traktują o dojrzewaniu do porzucenia fantazji, do konfrontacji z bolesną prawdą, z rzeczywistością.
Film „To się nie dzieje” na troje aktorów
W filmie „To się nie dzieje” ojciec Bartek (Tomasz Schuchardt) ukrywa się z synem Danielem (Borys Otawa), który spowodował tragiczny wypadek, w mieszkaniu swojej narzeczonej Mai (Paulina Gałązka), z której robi zakładniczkę.
– Staraliśmy się z Arturem Wyrzykowskim wymyślić taki projekt, w którym jest troje bohaterów i wszyscy mają równorzędne zadania i sporo do zagrania. Bo ten film nie jest historią o Bartku, ale również o jego synu, który jest mocnym elementem zmieniającym dużo w życiu bohatera i w fabule. Nie zapominajmy o Mai, dziewczynie, u której mieszka Bartek. Są zakochani, ale z biegiem czasu wszystko zaczyna pękać – tłumaczy Tomasz Schuchardt.
Dla Artura Wyrzykowskiego nakręcony we Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, ale i na Osiedlu Ołbin film jest ważny, bo to fabularny debiut.
Dotychczas twórca pracował m.in. przy krótkometrażowym „Skafandrze Klingerta” o wrocławskim konstruktorze skafandra do nurkowania. Ta animacja także powstawała w naszej Wytwórni Filmów Fabularnych.
Film „To się nie dzieje” jest kolejną koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego dofinansowaną w ramach Dolnośląskiego Konkursu Filmowego 2024.
Wrocław naprawdę lubi film
Z gościnności Wytwórni Filmów Fabularnych Artur Wyrzykowski korzystał po raz kolejny i był zachwycony pracą w tym miejscu.
– Miałem znakomite warunki dla debiutanta. Dostałem wszystko, co najlepsze – fantastycznych aktorów, pieniądze, miesiąc do pracy w hali zdjęciowej – mówi reżyser i przyznaje, że Wrocław, poza rodzinną Warszawą, jest dla niego ważnym miejscem, przyjeżdża tu na festiwale Nowe Horyzonty i American Film Festival.
We Wrocławiu często bywa też Tomasz Schuchardt. – Robiłem tu tak wiele projektów, że rozpoznaję nawet ulice, na których kręciliśmy – mówi. – Lubię Wrocław i mam wrażenie, że Wrocław naprawdę lubi film – dodaje.
We Wrocławiu Tomasz Schuchardt grał Eugeniusza Bodo w serialu w reżyserii Michała Kwiecińskiego i Michała Rosy, postać Jakuba Marczaka w „Wielkiej wodzie” Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka, Jana Bitnera w filmie i serialu „Doppelgänger. Sobowtór” Jana Holoubka, a ostatnio postać śledczego Franza Podolsky'ego w serialu „Breslau” (produkcja Disney + miała premierę w 2025 roku).
„To się nie dzieje” – premiera filmu 18 marca w DCF
Wrocławska premiera filmu „To się nie dzieje” z udziałem twórców w środę 18 marca o 19.00 w Kinie DCF. Bilety można kupić w kasie albo online.
Od piątku 20 marca kręcony we Wrocławiu film wchodzi do kin w Polsce.